15.12.16

I love pink. Pinky pink MAC / Dior / Versace / TheBalm

Róż to kolor wywołujący sprzeczne emocje. Lubię go, uważam, że odmładza i dodaje świeżości. Oczywiście wszystko z umiarem! W makijażu najchętniej sięgam po różowe róże. Z cieniami jestem ostrożna - niektóre powodują, że wyglądam na chorą czy zapłakaną. Dziś chciałabym przedstawić subiektywny przegląd ciekawych kosmetyków w odcieniu pink.
Zacznę od różu do policzków. Down Boy marki TheBalm to jeden z moich ulubieńców. Zimny, nieco wpadający we wrzosowe tony róż pięknie ożywia karnację. Dodaje szyku zwłaszcza bladolicym świteziankom. Pigmentacja mnie zaskoczyła - trzeba uważać z aplikacją, wskazana lekka ręka. Trwałość jest bardzo dobra, kolor piękny, sam kosmetyk bardzo wydajny. Mam go już dwa lata i nie widać wielkiego zużycia. 
Opakowanie utrzymane w stylistyce retro bardzo mi się podoba. Mimo, iż to kartonik, wykonanie jest solidne. Moim zdaniem to jeden z ładniejszych różowych róży, dostępnych na rynku. 
Pomadką utrzymaną w podobnej kolorystyce jest Snob marki MAC. Ten chłodny, jasny róż dobrze dogaduje się z Down Boy. Te dwa kosmetyki są stworzone do występowania razem. Nie mam jej nic do zarzucenia, poza tym, że wymaga idealnych ust, tzn. suche skórki niemile widziane. Podobnie jak w przypadku różu TheBalm uważam, że Snob dobrze podkreśla jasną karnację. O pomadce pisałam tu KLIK
Cienie w kolorze różu to u mnie nieco problematyczna sprawa. Zwykle zachwycam się nimi w opakowaniu, kiedy lądują na oku - czar pryska. Ja plus różowe cienie często oznacza złudzenie zapłakanego oka. W moim "zbiorku" znajduje się jednak paleta, która wyłamuje się temu schematowi. To Rose Porcelain Dior.

Paletka zawiera pięć odcieni, które świetnie podkreślają zieloną tęczówkę. Dwa odcienie różu, środkowy rozświetlacz z różową poświatą, wanilia i fiolet tworzą zgrany zestaw kolorystyczny, w którym dobrze się czuję.
Pigmentacja jest doskonała, a cienie miękkie i kremowe. Oko wygląda na świeże i wypoczęte. Dzięki fioletowi można stworzyć mocniejszy makijaż. Zwykle używam oszczędnie tego koloru w zewnętrznym kąciku. Kiedy używam tej palety, króluje róż i już! Kojarzy mi się z wiosną, kwitnącymi magnoliami i pierwszymi promieniami słońca.
Jeśli o różu mowa, nie sposób pominąć wody toaletowej Versace Bright Crystal. Okazały flakon z kryształem kryje w sobie lekkość kwiatów, zapowiedź pięknego dnia i czar letniego czerwcowego wieczoru. Odnajduję w nim ukochane piwonie i magnolie. Flakon może sugerować cukierkowy zapach, jednak dla mnie to kwiatowa świeżość, prosta i niewyszukana, ale pasująca do mnie.
Na tym kończę mój mini przegląd w temacie różu.
Pozdrawiam Was serdecznie:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP